Styczeń 2026 okazał się udanym miesiącem dla Boeinga. Amerykański producent samolotów rozpoczął rok z mocnym akcentem w zakresie dostaw maszyn komercyjnych, wyraźnie przewyższając wyniki swojego głównego konkurenta – europejskiego Airbusa.
W styczniu 2026 roku Boeing dostarczył klientom 46 samolotów, z czego znaczącą większość stanowiły popularne maszyny wąskokadłubowe z rodziny 737 MAX.
W tym czasie Airbus przekazał tylko 19 maszyn. To solidny sygnał, że Boeing wraca do wysokiej efektywności produkcyjnej po trudnych latach związanych z zakłóceniami łańcucha dostaw i problemami produkcyjnymi, których autorem był sam koncern.
Dostawy amerykańskiego producenta obejmowały: 38 boeingów 737 MAX, pięć 787 Dreamlinerów – w tym B787-10 dla KLM, co oznaczało 15. i ostatni samolot tej wydłużonej wersji z pierwotnego zamówienia 28 „Liniowców Marzeń, trzy transportowe boeingi 777F, oraz jednego boeinga 767, przeznaczonego do programu tankowców Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Pod względem liczby przekazanych maszyn Boeing znacznie przewyższył Airbusa w styczniu – zarówno jeśli chodzi o ogólną liczbę dostaw, jak i udział w segmentach rynkowych. W szczególności Boeing zdominował segment szerokokadłubowy, gdyż francuski koncern dostarczył wyłącznie jeden tego typu samolot, którym był airbus A350.
Chociaż styczeń był udany, to zrealizowana liczba dostaw (46 samolotów) była niższa niż rekordowe wyniki z grudnia, kiedy amerykański producent zdołał dostarczył ponad 60 maszyn. Takie grudniowe „szczyty sezonowe” są typowe na koniec roku, albowiem producenci chcą poprawić – jak to jest tylko możliwe – końcowy rezultat całorocznych dostaw.
Dalsza poprawa wyników w 2026 roku będzie zależała od tempa produkcji, stabilności łańcuchów dostaw i certyfikacji nowych wariantów (B737 MAX 7 i 10 oraz B777X), w tym potencjalnych zwiększeń mocy produkcyjnych oraz wprowadzenia nowszych wersji samolotów na rynek komercyjny.